Klasa 1a ruszyła 1 kwietnia tropem zajączka, który najwyraźniej postanowił zostać mistrzem kamuflażu. A żeby nie było za łatwo, zostawił w koszyczki jajka‑niespodzianki z ukrytymi wskazówkami… u wychowawczyni. Bo wiadomo — najlepsze kryjówki są zawsze pod nosem.
W każdym jajku czekało coś innego: labirynt, łamigłówka, zadanie z kurkami, kurczakami albo zającem. Dzieci chodziły po korytarzach, zaglądały w zakamarki i odkrywały miejsca, o których nawet zając pewnie nie pamiętał. Śmiech rozlegał się na terenie piwnicy, parteru i 1 piętra.
A na końcu? Zajączek został wytropiony 🐇🍬✨i — jak na eleganckiego psotnika przystało — zostawił dla każdego słodkie prezenty w własnoręcznie przygotowanych koszyczkach. Wyglądał przy tym, jakby chciał powiedzieć: „Dobra, dobra… pierwszaki - byliście szybsi!”🐇🍬✨