Ostatni dzień przed feriami w klasie 1a był tak udany, że nawet piątek trzynastego nie odważył się nam przeszkadzać.
Dzieci urządziły prawdziwe osiedle bazowe: koce, latarki, czołówki, przekąski, gry i kreatywność na poziomie NASA. Baz było kilka, każda inna, każda wyjątkowa — i co najpiękniejsze: nikt nie został sam. Dzieci dobierały się w nowe grupy, poznawały na nowo i odkrywały, że z każdym da się zbudować świetną kryjówkę, jeśli tylko ma się koc i dobry humor.
Było UNO,, gry planszowe i gra „krokodyl” a dzieci mają nadal wszystkie palce👋🤣🤣, a największym hitem okazał się telefon z dwóch kubków i sznurka przygotowany przez wychowawczynię. Rozmowy spod jednego stołu👂👂 do drugiego 👂👂— absolutny hit technologiczny roku👏.
Na koniec wisienka na torcie — a właściwie lizaczek: słodkie serduszka🩷 i usta 💋od wspaniałych rodziców. Idealne na podkręcenie nastroju, gdyby ktoś jednak bał 😱się piątku trzynastego.
To był dzień pełen śmiechu, bliskości i dziecięcej magii. Ferie, możecie się zaczynać📣 — 1a jest gotowa!